Felietony Słowo pisane

Majowy Games Room

Ciastka i kartki

Erpegi to moja pasja, i pielęgnacja jej wymaga sesji, konwentowego klimatu i dużej ilości frytek. Jak się okazuje ciastka też nie są takie złe. I gdy w brzuchu był lukier i biszkopt, zdecydowanie chętniej rusza się w bój.

Wydarzenie w BWA w Rzeszowie nie wymaga zbędnej ilości komentarza. Świetna okazja do zagrania w erpegi, planszówki, karcianki czy bitewniaki. Do tego kreatywni ludzie którzy chcą coś zrobić ze swoim czasem. Nie owijam w bawełnę, nie przepadam za graniem w niosącej echo przestrzeni. Na całe szczęście, nie było aż tak źle. Jak się okazuje, Earthdawn mi nawet siedzi. Przynajmniej na jednostrzałową grę. Brak muzyki mi jednak doskwiera. Jestem ogromnym fanem ambientów na sesji. Chwilami wręcz za bardzo jak się okazuje się i nad tym pracuje. Sesja w My Little Pony działa się kawałek dalej i z obserwacji mogę stwierdzić, że nudy tam nie było.

Sesja MLP

Oby więcej takich wydarzeń było w naszej okolicy. Zresztą dzisiejszy dzień się nie kończy szybko, bo jeszcze teraz trwa To Przygody Czas. Sam planuje kolejny sezon Erpegowania z Kulturą. Tak więc niech się dzieje, i niech coraz więcej osób działa w naszym mieście. A już niedługo, bo za rok z hakiem, ruszę dalej w Polskę by rozruszać nowe przestrzenie. Ale do jakiego miejsca, tego wam nie zdradzę. Do kolejnego spotkania kościani moi. Hej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *