Recenzje Słowo pisane

Futerał na kości 0Box


Niestety przez problemy z programem, film zaliczył opóźnienia, więc nim dostaniecie recenzję filmową, najpierw macie okazję przeczytać. Dzięki życzliwości i cierpliwości 0Box dostaliśmy taki oto ekskluzywny futerał. Jest on świetnie zrobiony, ale jako, że nie preferuję skal, a wolę opis, to i takowym was uraczę.

Drewno jest dobrej jakości,ugładzone i przyjemne w dotyku, jednak zmysł na który ten futerał działa najbardziej w moim wypadku, jest zgoła inny. Pomyślicie pewnie, że jest to wzrok. A jest na czym oko zawiesić. Rozmiar w tym przypadku ma znaczenie bo zmieści się wszędzie, na upartego nawet do kieszeni w spodniach, z tym, że mieści się tu jeden komplet kości liczący 7 sztuk. Podstawowy zestaw.
Kości są oczywiście na zdjęciach głównie by ukazać wam skalę i stopień tego jak się prezentują, a jak widać – wychodzi to całkiem nieźle. Nie bez powodu użyłem jednak słowa – ekskluzywny na samym początku. W podobnych rozmiarów pudełku, zmieścilibyśmy więcej kości. Ale to nie o to tutaj chodzi. Bo jest to bardzo dobre jakościowo, wizualnie śliczne i z dowolnym wypalonym obrazem… To wszystko (łącznie z miękkim, przyjemnym w dotyku wnętrzem po którym po wyjęciu specjalnej wkładki z drewna, można nawet turlać w razie potrzeby) tworzy spójną całość produktu dla prawdziwego miłośnika swoich kostek. Dla kogoś kto chce, by ten jeden jedyny zestaw, był zestawem VIP. Gdy otwieramy to pudełko na sesji, jest to niczym taka nasza mała ceremonia. I naprawdę, jest to czuć. O ile oczywiście nie wysypiemy kostek bo magnesy trzymają mocno i otwierając łatwo o przypadkowy rzut aż siedmioma kośćmi. Ale akurat silnych magnesów nie uznam w żaden sposób za wadę. Bo to w końcu też jakiś wyznacznik jakości.

Wnętrze jest wypełnione mięciutkim materiałem

Wspominałem jednak, że ten futerał urzekł jeden z moich zmysłów. I nie jest to mimo wszystko wzrok. Może się dziwicie, ale jest to… węch. Uwielbiam zapach wypalonego drewna. I jest on tutaj wyraźny, na tyle, by zwyczajnie poprawiać mi humor nie tylko gdy patrzę na opakowanie moich ulubionych kostek. A tych mam całkiem sporo. Tym bardziej trudną decyzją stało się wybranie, które to są godne bycia w nim. Ostatecznie na zdjęciu widzicie jeden z nowszych zestawów, który jednak momentalnie skradł moje serducho. Ale o ulubionych kościach na pewno wam kiedyś opowiem.
Jak mówiłem, ocenić tego futerału w skali szkolnej czy innej nie zamierzam. Ale szczerze mówiąc, to naprawdę dobra robota. Zawsze mówię co myślę. A użytkowanie tego pudełka to czysta przyjemność. Uważajcie tylko, bo dosyć łatwo zbiera kurz. Dbajcie o nie!
Tak więc, jeżeli ujrzycie dziwnego nerda wąchającego drewniany futerał w autobusie, to bardzo możliwe, że to ja. Nie bójcie się, nie zwykłem gryźć.
Ogólnie moi drodzy, polecam zainteresować się nim, wszystkim fanatykom kości. Być może nie jest to coś dla niedzielnego gracza. Jednak ci którzy je zakupią, na pewno będą zadowoleni.

Wkładka spełnia swoje zadanie

A tym, którym te zdjęcia nie wystarczą, pragnę zapowiedzieć, że i film na naszym kanale Polskie Erpegowanie TV, pojawi się na dniach! Do zobaczenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *